Depresja dzieci i nastolatków

Depresja u dzieci to jeden z najtrudniejszych tematów, z jakimi przychodzi się mierzyć współczesnym społeczeństwom. Dorosłym trudno przyjąć do wiadomości, że dzieciństwo nie zawsze jest pasmem radości i beztroski, przeplatanej niedojrzałym buntem i burzą hormonów. Że może boleć. Zwłaszcza, że depresja u dzieci ma często nietypowy przebieg.

Depresja u dzieci to poważny problem, który może dotykać nawet 20% z nich. Lub więcej, bo statystyki są dziurawe – możemy z dużym prawdopodobieństwem zakładać, że wiele przypadków nie zostanie nigdy zdiagnozowanych. Jeśli trafią do lekarza, to najprawdopodobniej do pediatry, który skupi się tylko na fizycznych dolegliwościach. Przesadzam? W Polsce przypada średnio jeden lekarz psychiatra dziecięcy na 10 tysięcy młodych pacjentów. Na wizytę w ramach NFZ czeka się ok. czterech miesięcy, a oddziały szpitalne są przepełnione. Szansę na prawidłową diagnozę, a co ważniejsze – na leczenie, ma niewielka grupa z nich. To przygnębiające zwłaszcza, że przecież chodzi o nasze dzieci! Trudno pogodzić się z faktem, że mogą cierpieć. Dlatego wielu rodziców przyznaje, że zareagowało zbyt późno, bo nie dopuszczało do siebie tej myśli. W końcu dajemy naszym dzieciom wszystko, czego potrzebują. A przynajmniej tak nam się wydaje.

Jak to jest dorastać we współczesnym świecie

Rodzice zawsze chcą dla swoich dzieci jak najlepiej. Nie mam co do tego wątpliwości. I prawie zawsze chcą rekompensować rzeczy, których zabrakło im w dzieciństwie. Dla niektórych jest to bliskość emocjonalna, dla innych bezpieczeństwo finansowe lub możliwość poznawania świata poprzez podróże i różnorodne aktywności. Lub wszystko na raz. Dzieci dostają wiele i wiele żądają. Problemy, z którymi borykali się ich rodzice, ich nie dotyczą. A jednak… żyją w ciągłym napięciu, atakowani przez oczekiwania, obowiązki, informacje. Bodźce. Niekończącą się rzekę bodźców. Wiedzy, którą trzeba przyswoić i wiedzy zupełnie niepotrzebnej, która wlewa się do głowy niepostrzeżenie. Poprzez telewizję, internet, media społecznościowe, gry, a coraz rzadziej kontakty towarzyskie. Nieustanna rywalizacja i wystawianie się na opinie i oceny innych oznacza ogromny, nieustanny stres. Trudno to czasem dostrzec, bo dzieci rzadko przychodzą do nas, mówiąc: mamo, tato, jestem zestresowany, bo mam za dużo na głowie. Kiedy jednak pojawiają się pewne symptomy, należy baczniej przyjrzeć się naszym dzieciom i życiu, jakie prowadzą.

Depresja u dzieci – objawy

Depresja kojarzy nam się zazwyczaj z długotrwałym smutkiem i przygnębieniem, niechęcią do podejmowania wszelkich aktywności, prowadzącą do trudności w codziennym funkcjonowaniu. U dzieci i młodzieży depresja może przebiegać podobnie lub według zupełnie innego scenariusza, dając nieoczywiste objawy. Zalicza się do nich:

  • Agresja wobec innych i siebie (n. samookaleczanie),
  • Drażliwość,
  • Nadpobudliwość lub spowolnienie psychoruchowe,
  • Lęk przed kontaktami społecznymi,
  • Trudności z koncentracją i nauką,
  • Zaburzenia apetytu,
  • Spadek energii,
  • Cofanie się w rozwoju,
  • Rezygnacja z dotychczasowych zainteresowań,
  • Objawy psychosomatyczne, takie jak bóle głowy, brzucha, kołatanie serca, nadmierna potliwość, duszności,
  • Ciągły niepokój i podenerwowanie,
  • Myśli samobójcze.

Rodzaj objawów zależy od wieku i etapu rozwoju dziecka i niestety nie ułatwia to diagnozy. Inaczej przebiega ona u dzieci młodszych, a inaczej u starszych. Najczęściej u tych pierwszych obserwujemy objawy fizyczne, podobne do przeziębienia lub chorób wirusowych oraz powrót do niepożądanych czynności, z których dziecko już wyrosło (np. moczenie nocne). W przypadku dzieci starszych i młodzieży, częściej mówimy o smutku, apatii lub agresji. Niestety w przypadku depresji nic nie jest oczywiste.

Depresja u dzieci – podstępny przeciwnik

Jedną z przyczyn depresji u dzieci może być stresująca rzeczywistość, w której wszyscy funkcjonujemy – zbyt duże oczekiwania otoczenia, problemy w szkole, problemy z rówieśnikami, zbyt dużo bodźców, brak asymilacji z grupą rówieśniczą, brak akceptacji itd. Inną przyczyną jest sytuacja rodzinna. To, co przede wszystkim w takiej sytuacji może zrobić rodzić, to uporządkować swoje życie i zadbać o swoje zdrowie psychiczne, a tym samym warunki, w jakich dorasta dziecko. Oczywiście, nie na wszystko mamy wpływ. Bezrobocie, utrata bliskich, choroba, przemoc, rozwód lub uzależnienie mogą czasowo lub trwale zachwiać poczuciem bezpieczeństwa całej rodziny. Każda sytuacja, która dotyka rodzica, dotyka także dziecko. Jeśli czujemy, że coś nas przerasta, warto być podwójnie czujnym w stosunku do dzieci. Ale depresja jest podstępną chorobą, bo może zaatakować także wtedy, kiedy „wszystko jest OK”. Jest to tzw. depresja endogenna. Jej przyczyny leżą po stronie biochemicznych zaburzeń funkcjonowania, a nie trudnych wydarzeń w życiu.

Jednym z największych pragnień każdego rodzica jest poczucie szczęścia i spełnienie dziecka. Nie jest to proste zadanie w dzisiejszych czasach. Im rodzic jest bardziej czujny i uważny na potrzeby dziecka i wysyłane komunikaty, tym ma większe szanse na rozpoznanie objawów depresji.

Jeśli twoje dziecko ma objawy depresji, natychmiast skontaktuj się ze specjalistą – psychiatrą, psychologiem dziecięcym lub psychoterapeutą.

2 komentarzy:

Trackbacks & Pingbacks

  1. […] warunki, w jakich dorastają obecnie młodzi ludzie, mogą doprowadzić do wystąpienia zaburzeń psychicznych u znacznej liczby uczniów i zaostrzenia stanu chorych pacjentów. Eksperci PAN […]

Dodaj komentarz

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Leave a Reply