Coraz częściej rozumiemy, że nasza psychika i ciało nie tylko mają na siebie wpływ, ale są jednością. Ciało natychmiast reaguje, kiedy myślimy o czymś przyjemnym i na odwrót – kiedy rozluźniamy ciało, łatwiej nam poradzić sobie z negatywnymi myślami. Istnieją jednak sytuacje, kiedy związek ten nie jest oczywisty. Jak rozpoznać, że sygnały, które wysyła nam ciało, mają związek z naszą psychiką?
Dlaczego nie rozumiemy naszego ciała?
Wszystkiemu winne mechanizmy obronne. To wypracowane w dzieciństwie i młodości, automatyczne reakcje naszego mózgu na przydarzające się nam sytuacje. Mechanizmy obronne, zabezpieczające mają za zadanie nas chronić i kiedyś doskonale spełniały swoją rolę. Będąc dziećmi nie byliśmy w stanie poradzić sobie ze stresem i wtedy włączała się reakcja samooszukiwania się, zaprzeczenia czy wyparcia. Jeśli nikt nas nie nauczył (dotyczy to większości z nas), jak działa nasze ciało i oddech i w jaki sposób poradzić sobie z trudnymi emocjami – stosujemy więc mechanizmy, które do tej pory się sprawdzały. Najczęściej w pierwszej chwili blokujemy emocje, które jednak nie znikają. Powracają ze zdwojoną siłą w sytuacjach, które z daną emocją nie mają nic wspólnego (kiedy krzyczymy na dziecko, bo mieliśmy kiepski dzień w pracy) i pod postacią somatyczną (kiedy odkładają się w ciele, a to zaczyna szwankować).
Emocje zapisane w ciele
O tym, w jaki sposób emocje wpływają na nasze ciało, wiemy coraz więcej. Wiele zawdzięczamy Alexandrowi Lowenowi, psychiatrze i psychoterapeucie, który w latach 60. ubiegłego wieku, udowodnił m. in. że powtarzająca się sytuacja napięcia, zatrzymuje się w ciele i staje się stanem permanentnym. Ciało nie wraca więc do stanu rozluźnienia, spina się i blokuje. Twardnieje. Hormony stresu krążą nieustannie, wywołując coraz więcej szkód. Jednocześnie, bombardowani ze wszystkich stron prostymi rozwiązaniami, pierwsze objawy somatyczne ignorujemy lub „znieczulamy” – tabletkami, używkami lub większą liczbą obowiązków. Bo nauczono nas, że na przeciwności losu najlepsza jest aktywność – musimy być twardzi, wytrwali i zawsze skuteczni. Do czasu…
Zablokowane emocje – jak je odczytać
W tradycyjnej medycynie chińskiej uważa się, że emocje wpływają na konkretne narządy. Jeśli tłumimy je w sobie lub odczuwamy je zbyt długo, upośledzają ich działanie. Na szczęście w medycynie konwencjonalnej coraz częściej spotykamy się z holistycznym podejściem do pacjenta. Niestety nadal, kiedy do lekarza trafia pacjent z bólami lub dolegliwościami konkretnych narządów, rzadko zdarza się, że w standardzie postępowania medycznego jest ocena stanu psychicznego pacjenta. Oczywiście, zalecenia typu „proszę zredukować stres” są powszechne, ale nie idą za nim żadne konkretne wytyczne. Dopiero kiedy lekarzowi trudno dociec przyczyny zaburzeń somatycznych lub infekcje i choroby powracają regularnie, pacjenci kierowani są do psychiatry, psychologa lub terapeuty. Nie warto czekać tak długo.
5 obszarów ciała, na które warto zwrócić uwagę
Stres i tłumione emocje mogą działać na organizm w różnorodny sposób. Przedstawione objawy są najbardziej rozpowszechnione, ale nie jedyne. Warto być uważnym na każdy symptom i skonsultować go z lekarzem.
Skóra
Jednym z pierwszym narządów, który odbiera zablokowane emocje i stres jest skóra. Długotrwały stres wpływa na szereg narządów wewnętrznych, które odpowiadają za jej kondycję:
- Nadnercza produkują hormony androgenowe, które odpowiadają za produkcję sebum – jego nadmiar powoduje powstawanie trądziku, wyprysków, zaskórników
- Tarczyca – przy niedoczynności mamy często przesuszoną skórę przez mniejsze wydzielanie potu i łoju, a przy nadczynności sytuacja jest odwrotna
- Trzustka – insulinooporność zaburza produkcję sebum.
Towarzysząca zablokowanym emocjom bezsenność sprawia, że skóra jest niedotleniona, przez co jest blada, cienka i szybciej się starzeje. Częstym objawem jest także łuszczyca oraz łojotokowe lub atopowe zapalenie skóry. Jeśli, mimo starań dermatologów i kosmetologów, skóra pozostaje w złej kondycji, warto przyjrzeć się emocjom.
Głowa
Ból głowy, jeśli nie utrudnia życia pod postacią migreny, jest często ignorowany. Jeśli tabletka wystarcza, żeby go uśmierzyć, tolerujemy go przez tygodnie, miesiące, a nawet lata! Tymczasem bóle głowy o różnym natężeniu, regularne i nawracające mogą być objawem depresji. W medycynie znane i nierzadkie są napięciowe bóle głowy, które pojawiają się lub narastają w stanach zwiększonego napięcia. Są one trudne do zdiagnozowania, ale często pacjenci, którzy zaczynają pracę ze swoimi emocjami i rozluźniają niektóre mięśnie, nagle zaczynają odczuwać ulgę i objawy ustępują.
Kark i plecy
Nasze plecy w dzisiejszych czasach mają z nami podwójnie ciężko. Z jednej strony nasz siedzący tryb życia obciąża w szczególności odcinek lędźwiowy, a wychylenie do przodu i zgarbione ramiona, towarzyszące pracy na komputerze – nadwyrężają kark. Z drugiej strony, kiedy odczuwamy stres, „kurczymy się” w sobie, zamykamy postawę, napinając ramiona. Bóle karku to jeden z najczęstszych objawów przewlekłego stresu i niezaopiekowanych emocji, z którymi należy pracować.
Klatka piersiowa
Kołatanie serca, ucisk w klatce piersiowej, krótki oddech, skrócony jeszcze bardziej przez przykurczoną przeponę. Kiedy odczuwamy stres, mięśnie klatki piersiowej napinają się, bo ma to uchronić serce przed niebezpieczeństwem. Pojawia się lęk. Kiedy nie rozpoznajemy tego uczucia lub je ignorujemy, mięśnie napinają się jeszcze bardziej, a lęk staje się jeszcze większy. To uczucie mogą zniwelować ćwiczenie antystresowe, w tym praca z pogłębionym oddechem.
Brzuch i jelita
Pod wpływem adrenaliny żołądek zaczyna produkować więcej kwasów żołądkowych. Uwrażliwiona przez stres błona żołądkowa wywołuje ból brzucha. Do tego dochodzą pobudzone hormonami stresu jelita. Uznawane za nasz drugi mózg , reagują skurczami natychmiast. To dlatego przewlekły stres może wywołać nie tylko biegunki lub zaparcia, ale także poważniejsze choroby, takie jak zespół jelita drażliwego, chorobę Leśniowskiego-Crohna czy wrzodziejące zapalenie jelit.
Wsłuchaj się w swoje ciało – jeśli daje Ci jakieś sygnały, to na pewno ma Ci do powiedzenia coś ważnego.








Dodaj komentarz
Want to join the discussion?Feel free to contribute!