Praca. Stresująca, nadmiernie angażująca myśli i czas, obciążająca i wysysająca całą energię. Znasz to? Jeśli tracisz już nadzieję, bo kolejna zmiana miejsca zatrudnienia nie przynosi żadnej zmiany, to mam dla Ciebie dobrą wiadomość – praca może być tylko pracą. Bez względu na to, w jak bardzo stresogennym środowisku pracujesz. Jak to osiągnąć? No cóż, trzeba nad tym trochę… popracować. Ale zapewniam Cię, że warto.
Dlaczego praca wzbudza tyle emocji?
Nie dla każdego praca jest pasją. Opinia, że jeśli kochasz, to co robisz, to nie przepracujesz ani jednego dnia (cytat przypisywany Konfucjuszowi) niepotrzebnie wzbudza w nas wyrzuty sumienia (np. „nie potrafię znaleźć mojej życiowej pasji”, „na mojej pasji nie potrafię zarobić”). Bo dla większości z nas praca to tylko praca. Wykonujemy ją po to, żeby zarabiać. Z czysto pragmatycznego punktu widzenia taka powinna być jej rola – ma zapewniać nam byt. A więc pracujemy po to, żeby opłacić rachunki, jedzenie i przyjemności (czasem tak się dzieje, czasem nie, ale to temat na inny artykuł). Teoretycznie powinna realizować nasze potrzeby z dwóch pierwszych poziomów piramidy Maslowa – fizjologia i bezpieczeństwo. Pozostałe trzy można by przenieść na życie prywatne. Ale to nie takie proste.
Człowiek to istota złożona
Trzy „wyższe” poziomy potrzeb człowieka to potrzeba przynależności, uznania i samorealizacji. Na to nakładają się nasze emocje i obraz świata, który wypracowujemy od dzieciństwa, a który kształtowany m. in. przez oczekiwania i opinie innych osób. Człowiek, który spędza dużą część swojego życia w pracy chce, aby spełniała ona wszystkie jego potrzeby, także te najwyższe. Jeśli tak się nie dzieje, rodzi się frustracja, złość i szereg innych emocji, które w rezultacie mogą doprowadzić do wypalenia zawodnego lub depresji. Jak zatem sprawić, żeby praca spełniała nasze potrzeby, nawet wtedy, kiedy nie jest naszą wielką pasją, a pracujemy, bo musimy? Kluczowe są odpowiedzi na poniższe pytania.
Jaką rolę ma spełniać praca w Twoim życiu?
Badania pokazują, że aż 70% pracowników uważa, że dzięki pracy mają poczucie celu w życiu. Niewielu z nas ma jednak czas i okazję, aby zastanowić się, co to właściwie oznacza. Co tak naprawdę jest moim celem? Jeśli chcę lepiej zarabiać, to na co chcę przeznaczyć zarobione pieniądze? Co dzięki nim osiągnę? Większe bezpieczeństwo czy więcej niezależności. Co te pojęcia dla mnie oznaczają? Czy na pewno nie mogę ich osiągnąć innym sposobem? I czy jestem gotowa/y na poniesienie konsekwencji lepszych zarobków (np. ograniczenie czasu dla rodziny)? A jeśli moim celem jest awans, to co on mi da, oprócz tych oczywistych skutków (inne obowiązki, zmiana nazwy stanowiska) – czy chodzi o prestiż, uznanie w oczach swoich i innych, poczucie satysfakcji, że znam się na swojej pracy?
Każde pytanie rodzi nową wątpliwość, ale jeśli chcesz odczuwać satysfakcję z każdej wykonywanej przez siebie pracy, odpowiedzi na nie będą kluczem do zrozumienia siebie, swojej motywacji, zachowania i sposobu reagowania w sytuacjach zawodowych.
Co najgorszego się stanie, kiedy ją stracisz?
Czy utrata pracy to najczarniejszy scenariusz z możliwych? Jeśli tak, to zastanów się nad krótkofalowymi i długofalowymi konsekwencjami. Czy znajdziesz inną pracę i co (kto) Ci w tym pomoże? Co masz, a czego Ci brakuje, żeby znaleźć pracę, która spełni Twoje oczekiwania? A może wizja utraty pracy, która nie przynosi Ci satysfakcji, nie jest wcale przerażająca?
Zadanie sobie takich pytań ma kilka funkcji:
– uświadomienie, że nawet najgorszy scenariusz może nie być taki zły,
– zrobienie listy zasobów (wiedzy, umiejętności, znajomości etc.), które masz, aby poradzić sobie wobec utraty pracy,
– ochłodzenie emocji, które narosły wokół sytuacji pracy, w której jesteś.
Wszystko to ma ogromne znaczenie, bo pozwala nabrać dystansu do miejsca, w którym aktualnie się znajdujesz.
Co najlepszego daje Ci Twoja praca?
Bo przecież zawsze jest coś, co daje nam praca. Rzadko jest to jedynie możliwość opłacenia rachunków. Czasem jest to satysfakcja, że to co robisz, ma sens. Czasem są to relacje międzyludzkie, możliwość dzielenia się wiedzą z innym, czy po prostu możliwość wyjścia z domu. A może ważne jest właśnie to, co możesz robić, dzięki niej – rozwijać się, uczyć, realizować pasje pozazawodowe, podróżować lub pomagać innym. Zrób pełną listę i zastanów się, czy korzyści równoważą ponoszone straty (stres, czas). Jeśli nie, wróć do poprzedniego akapitu.
Uważność – klucz do pokonania stresu w pracy?
Zdrowie psychiczne, satysfakcja z życia i spełnienie nie są nam dane raz na zawsze. Jako psycholog głęboko wierzę jednak, że praca nad sobą, w tym nauka uważności, pomogą nam wyjść z prawie każdego kryzysu. W życiu zawodowym, podobnie jak w prywatnym, nie kierujemy się zazwyczaj „zdrowym rozsądkiem” i przemyślanymi argumentami. W większości sytuacji kierujemy się emocjami. Jeśli nauczymy się je zauważać, rozpoznawać, dochodzić ich źródła i akceptować je, nasze życie stanie się prostsze. Bo jest to pierwszy krok do rozpoznania swoich potrzeb, podążenia za nimi oraz stawiania zdrowych granic sobie i innym. Dotyczy to także życia zawodowego i wszystkich sytuacji związanych z pracą.
Pozostaje nam ostatnie pytanie – czy każdy, bez względu na rodzaj wykonywanej pracy może to osiągnąć? Są bowiem zawody, które są bardziej stresujące niż inne. Są też stresogenne środowiska pracy, co związane jest z niewłaściwym zarządzaniem (np. mobbingiem). Odpowiedź brzmi: to zależy. Każdy z nas ma różny charakter i także różne predyspozycje do wykonywania określonych zawodów. Jeśli jednak nie mówimy o pracy związanej z zagrożeniem życia lub jego ratowaniem, każdy może pracować nad zmianą podejścia i zwiększeniem swojej uważności. Z doświadczenia i z praktyki psychologicznej wiem, że sytuacje stresujące są tworzone w dużej mierze w naszych głowach.
Skontaktuj się ze mną, jeśli chcesz popracować nad osiągnięciem większej satysfakcji z życia zawodowego lub zmniejszeniem stresu, który odczuwasz w obecnym miejscu pracy.








Dodaj komentarz
Want to join the discussion?Feel free to contribute!