natłok myli

Przykładasz głowę do poduszki. Po całym dniu „ogarniania” rzeczywistości w końcu możesz odpuścić. Ale sen nie nadchodzi. Zamiast niego przez Twoją głowę przetacza się ogromne, galopujące stado niechcianych myśli:

„Co zjem jutro na obiad? Dzisiaj znowu zjadłam pizzę. W ten sposób nigdy nie schudnę. ”.

„Nic dzisiaj nie zrobiłam”.

„Aśka spojrzała na mnie dzisiaj krzywo, może powiedziałem coś nie tak”.

„Podczas dzisiejszej prezentacji pomyliłam onboarding z outsourcingiem. Nie nadaje się do tej pracy. Jestem beznadziejna. Co oni sobie o mnie pomyśleli?”.

„Jasiek ogląda za dużo telewizji. Powinienem poświęcać mu więcej czasu. Jestem kiepskim tatą”.

Dopadł Ciebie natłok myśli :(

Skąd się bierze natłok negatywnych myśli?

Znasz to? Niechciane myśli towarzyszą nam nie tylko podczas zasypiania. Odciągają uwagę od czytanej książki czy oglądanego filmu, pracy i zabawy z dziećmi. Sprawiają, że nie możemy w pełni skupić się na wykonywanej czynności i zrelaksować się. Dlaczego tak się dzieje?

Okazuje się, że to, co jest naszą siłą, stało się naszym przekleństwem. Myślenie, analizowanie, fantazjowanie są przecież czymś, co odróżnia nas od innych gatunków żyjących na Ziemi. A wszystko, z czym mamy styczność, wywołuje ten proces. Bodźce docierają do nas bezustannie, więc proces myślowy nie ustaje.

Większość myśli zawiera ładunek emocjonalny, który wywołuje konkretną reakcję naszego organizmu. Najbardziej dokuczliwe są oczywiście myśli wywołujące niepokój, strach, lęk czy złość. Nasz organizm reaguje na nie spięciem mięśni i wyrzutem adrenaliny, co historycznie miało nam ratować życie, przygotowując nas do walki lub ucieczki. Przy takiej ilości bodźców organizm nie wychodzi z tego stanu, a my pozostajemy w nieustannym stresie.

Jak pozbyć się niechcianych myśli?

#1. Natłok myśli – Uświadomić sobie jego istnienie.

Nie każde błądzenie myślami czy „bujanie w obłokach” to coś złego. Nie służy nam nadmiar myśli wywołujący stres, myślenie katastroficzne, ale też każde zatapianie się w myślach, które odciąga nas od „tu i teraz”, kiedy robimy coś ważnego, chcemy odpocząć lub zasnąć. Warto słuchać bliskich osób („Znowu jesteś nieobecny myślami”, „Nie słuchasz tego, co mówię”) oraz własnego ciała (bóle głowy i pleców, bezsenność, nieustanne zmęczenie). Uświadomienie sobie problemu, to pierwszy krok w procesie zdrowienia.

#2. Świadomie oddychać.

W stresie oddech skraca się i przyspiesza. W teorii, kiedy nie zagraża nam niebezpieczeństwo, powinien być długi i spokojny. Przewlekły stres, ale także coś, co nazywam „kulturą wciągniętych brzuchów i pośladków” powodują, że rzadko dociera on do brzucha. A to powoduje jego skrócenie i daje sygnał naszemu organizmowi, że mięśnie muszą się napiąć, bo jesteśmy w stresie. Błędne koło się zamyka. Musimy więc na nowo nauczy się oddychać, co wymaga uwagi, czasu i ćwiczeń.

Najprostsze ćwiczenia oddechowe opierają się na obserwacji i wydłużaniu oddechu:

robimy wdech sięgający brzucha (niezbyt głęboki), licząc powoli do 4, zatrzymujemy oddech na chwilę i wydychając liczymy do 4 lub 6. Ćwiczenie powtarzamy przez kilka minut zawsze, kiedy dopadnie nas natłok natrętnych myśli. Koncentrujemy się na samym procesie oddychania i odczuciach w ciele.

Inne ćwiczenie wykorzystuje wizualizację:

leżymy lub siedzimy w wygodnej pozycji z zamkniętymi oczami. Przez kilka chwil obserwujemy wdech i wydech, nie modyfikując ich. Następnie robimy wydłużony wdech, wyobrażając sobie, wdychane powietrze w postaci pary. Może ono mieć jakiś kolor lub być przezroczyste. Wizualizujemy sobie, jak nasz oddech trafia do każdej komórki w naszym ciele, a przy wydechu „wychodzi” z nas przez czubek głowy, usuwając wszystkie niepotrzebne myśli. Powtarzamy tę „oczyszczające” oddechy co najmniej przez kilka minut.

#3. Natłok myśli -dojść do źródła problemu.

Żadne, nawet najbardziej zaawansowane ćwiczenie oddechowe nie pomoże, jeśli nadal będziemy zaniedbywać źródła nurtujących nas myśli. Co więcej, mogą one doprowadzić do nerwicy, depresji lub innych chorób psychicznych. Wyjątkowo skuteczna w leczeniu zaburzeń myślenia jest terapia poznawczo-behawioralna, która pozwala oddzielić przekonania i opinie od faktów i „naprostować” wszelkie zniekształcenia myślowe, docierając do ich źródła z przeszłości. Ten rodzaj terapii uczy obserwować gonitwę myśli, natychmiast rozpoznawać te negatywne i zastępować je innymi, które nam służą.

Więcej o zaburzeniach myślenia przeczytasz tutaj.

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Leave a Reply