atak paniki

Pojawia się w najmniej spodziewanym i odpowiednim momencie. Nagle tracisz oddech, pocisz się, odczuwasz palpitacje serca i ból w klatce piersiowej. Drżysz na całym ciele i oblewa Cię zimny pot lub zalewa fala gorąca. Masz nieodparte wrażenie, że umierasz.

Ale tak się nie dzieje. To „tylko” atak paniki.

Każdy, kto choć raz doświadczył ataku paniki przyznaje, że to jedno z bardziej nieprzyjemnych doświadczeń w życiu. I choć może objawiać się bardzo różnie, wspólne jest zazwyczaj poczucie przerażenia. Lekarze mówią, że organizm daje w ten sposób znak ostrzegawczy – nie daję już rady żyć w ciągłym lęku.

Skąd się biorą ataki paniki?

Nie wiemy, ile dokładnie osób na świecie ich doświadcza. Niektóre źródła mówią o ok. 9%-ach, a niektóre wskazują, że nawet 22,7% osób doświadczyło ataku paniki przynajmniej raz w życiu. To niespodziewane i bardzo intensywne przeżycie ma swoje podłoże w naszej biologicznej konstrukcji. Kiedy spotyka nas nagła, niebezpieczna sytuacja, zagrażająca naszemu życiu i zdrowiu, organizm reaguje silnym stresem, przygotowując się do walki lub ucieczki. Nasi przodkowie tak właśnie reagowali na spotkanie z niebezpiecznym zwierzęciem, a my tak reagujemy, gdy ktoś na nas napadnie.

Atak paniki to odpowiedź naszego organizmu na sytuację zagrożenia, bez realnego niebezpieczeństwa. Co go wywołuje? Jeden lub kilka czynników. Najczęściej wymieniane to:

  • Silny stres spowodowany sytuacją życiową (stratą bliskiej osoby, problemami finansowymi, problemami ze zdrowiem etc.).
  • Przewlekły stres, spowodowany nadmiarem obowiązków i bodźców (przeciążenie układu wegetatywnego), prowadzący do stanu chronicznego wewnętrznego pobudzenia[1].
  • Tłumienie uczuć i emocji.
  • Doświadczenia z dzieciństwa (silne, traumatyczne przeżycia).
  • Choroby psychiczne, w tym depresja.
  • Uzależnienia od alkoholu lub innych używek.
  • Uwarunkowania genetyczne i predyspozycje psychologiczne.
  • Zaburzenia hormonalne (badania pokazują, że przy powstawaniu lęku dużą rolę może odgrywać zaburzony system endokrynny).

[1] Czego nie widać, Sens 09 (156) 2021, str. 62

Wszystkie te sytuacje mogą powodować zmiany w funkcjonowaniu mózgu, które prowadzą do  nagłego, panicznego lęku, wywołującego reakcję somatyczną organizmu. Jest ona zazwyczaj tak intensywna, że może być pomylona z zawałem serca.

Co robić, kiedy doświadczasz ataku paniki?

Atak paniki trudno przewidzieć. Zwłaszcza, kiedy doświadcza się go po raz pierwszy. Najważniejsze jest wówczas poproszenie o pomoc – jeśli pojawia się ból, drętwienie, problemy z oddychaniem, należy natychmiast zgłosić się do lekarza lub wezwać karetkę. To, co najczęściej pomaga, to skupienie się na oddechu – można go spowolnić, robiąc głębokie wydłużone wdechy i wydechy. To pomaga wrócić do „tu i teraz” i uświadamia nam, że nie zagraża nam żadne realne niebezpieczeństwo.

Po pierwszym ataku paniki zazwyczaj pacjent trafia do lekarza. Kiedy wyniki badań nie potwierdzają żadnej choroby, staje się jasne, że incydent miał podłoże psychiczne. Dla niektórych jednorazowy atak paniki jest doświadczeniem na tyle dotkliwym, że mobilizuje do przyjrzenia się czynnikom, które mogły do niego doprowadzić. To najczęściej moment, kiedy trudno już ignorować trudne sprawy i ich wpływ na codzienne funkcjonowanie. Nie ma jednak jednej recepty dla pacjenta, który boryka się z atakami paniki.

Postępowanie z pacjentem, który doświadcza ataków paniki

Dla każdego „trudne sprawy” oznaczają coś innego, a do sedna sprawy zazwyczaj pomaga dojść dopiero pogłębiona psychoterapia. Jej rodzaj powinien być dopasowany do potrzeb pacjenta, a ostatnie doniesienia są pokrzepiające. Badania przeprowadzone na szwedzkim Uniwersytecie w Lund wskazują, że stan aż 70% pacjentów doświadczających ataków paniki, poddanych 12-tygodniowej terapii, uległ znacznej poprawie, a u 45% pacjentów objawy uległy całkowitej remisji. Pacjenci uczestniczyli w dwóch formach terapii: psychoterapii psychodynamicznej (specjalnie zaprojektowane do leczenia lęku napadowego) oraz terapii poznawczo-behawioralnej. Oba rodzaje okazały się tak samo skuteczne, pod warunkiem, że to pacjenci sami dokonywali wyboru (w drugiej opcji byli przydzielani do rodzaju terapii losowo).

Wniosek nasuwa się więc sam – ataki paniki można i należy leczyć, a terapia może być bardzo skuteczna. Osoba, która ich doświadcza nie musi radzić sobie z problemem sama i powinna poprosić o wsparcie. Bo atak paniki to jasna wiadomość, w której organizm komunikuje, że w naszym życiu dzieje coś bardzo niepokojącego. I najwyższy czas się tym zająć.

Jak odróżnić atak serca od ataku paniki?

Do wspólnych symptomów należą m.in. duszności, przyspieszone tętno, pocenie się, drętwienie lub mrowienie kończyn, promieniujący ból, omdlenia, uczucie odrealnienia.

To, co je odróżnia, to najczęściej:

Zawał serca:

– częściej występuje podczas wysiłku fizycznego,

– trwa długo i objawy mogą się nasilać.

Atak paniki:

– często występuje podczas spoczynku,

– stopniowo ustępuje w ciągu ok. 20 minut, nasilenie lęku następuje po 5-10 minutach od pierwszych objawów.

1 komentuj

Trackbacks & Pingbacks

  1. […] że konsekwencje tej lekcji są dotkliwe – wzrost poziomu lęku, depresji i chorób psychicznych. Nie mam jednak wątpliwości, że słaba kondycja psychiczna w obecnych czasach […]

Dodaj komentarz

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Leave a Reply