Z początkiem roku szkolnego dzieci mogą odczuwać różnorodne emocje. Ekscytacja miesza się ze strachem, radość ze smutkiem. Potem nie jest wcale łatwiej – nadmiar obowiązków, stres i przemęczanie dają się we znaki dzieciom w każdym wieku. Jak wspierać je w trudnym czasie szkoły? Oto 5 najważniejszych zasad.
#1. Zanim wesprzesz dziecko, zadbaj o siebie
Tak, wiem – miało być o wspieraniu dzieci. Ale nie pomożesz nikomu, jeśli będziesz przemęczonym i zestresowanym rodzicem. Nie zostawiaj siebie na ostatnim miejscu w hierarchii potrzeb Twojej rodziny, zwłaszcza w kwestii odpoczynku i dbania o swoje zdrowie. Pamiętaj, że Twój nastrój udziela się dzieciom. Potrafiąc zarządzać swoimi emocjami i ze spokojem podchodząc do wyzwań (także zawodowych), dajesz dziecku sygnał – „jest ok tak, jak jest, poradzimy sobie z tym”. Pamiętaj, że mózg Twojego dziecka rozwija się do 25. roku życia i do tego czasu nie musi podejmować rozsądnych i dojrzałych decyzji. To Twoja rola. Także w kwestii dbania o swoje zdrowie i dobrostan psychiczny. Jak wspierać dziecko w szkole? Zadbaj o siebie!
#2. Postaw SOBIE realne cele
I znowu piszę o Tobie, rodzicu. Każdy z nas chce dla swojego dziecka jak najlepiej. Ale to „najlepiej” przejawia się zazwyczaj w oczekiwaniach rodziców, którzy nie zawsze uwzględniają w nich potrzeby dziecka. Czasem warto sobie przypomnieć, że dzieci mają dużo czasu na realizację swoich (!) planów i marzeń – przed nimi całe życie. Nie muszą opanować trzech języków obcych, programowania, jazdy konnej, gry w tenisa i szachów mając kilka, lub nawet kilkanaście lat. A przy tym mieć najlepsze oceny ze wszystkich przedmiotów. Wiem, że są ambitne dzieci, które kosztem czasu wolnego chcą robić to wszystko. Warto zadać im wówczas pytanie, czy na pewno chcą to robić tylko dla siebie.
A co z tymi dziećmi, które mają kłopoty z nauką? Wiele z nich, to zapewne Ci, do których przylgnęła łatka „zdolny, ale leń”. Ale to także dzieci, które mają trudności z nauką w szkole. Jak je wspierać i czy warto im (a przy okazji sobie) odpuścić? Być może nie spodoba Ci się moje zdanie, ale tak! Porozmawiaj z dzieckiem, co jest dla niego ważne. Niech to będzie punkt wyjścia do wspólnego postawienia sobie szkolnych celów. Czwórka z angielskiego lub trójka z chemii mogą być szczytem możliwości i potrzeb Twojego dziecka. I to jest ok. Zaakceptuj te plany, nawet jeśli uważasz, że są zbyt mało ambitne. I pamiętaj, że słabe oceny nie są wyznacznikiem odniesienia sukcesu w przyszłości. Ani szczęśliwego życia.
#3. Planujcie czas wolny
Podobnie jak korepetycje czy zajęcia dodatkowe, czas wolny należy wpisywać w tygodniowy grafik. Co najmniej jedno popołudnie w tygodniu, poza weekendem, powinno być wolne i przeznaczone na przyjemności, spotkania z przyjaciółmi lub… nudę. Warto zadbać, aby dziecko mogło odczuć ten ostatni stan. Jest on wartościowy, ponieważ tylko w zrelaksowanym i wypoczętym organizmie robi się przestrzeń na coś nowego: uważność, kreatywność, chęć podejmowania nowych wyzwań.
Obecnie, kiedy szkoła wymaga od uczniów dużego nakładu samodzielnej pracy w domu, a tempo życia całej rodziny jest bardzo duże, wspieranie dziecka w szkole oznacza także wpisywanie w grafik wolnych godzin przeznaczonych na odpoczynek. To powinno stać się Waszym nawykiem i priorytetem. Nauka dbania o własny dobrostan i zdrowie psychiczne powinna być dla rodziców tak samo kluczowa, jak nauka samodyscypliny, szacunku do innych czy radzenia sobie z emocjami.
#4. Daj się wygadać, bez udzielania rad
Im starsze dziecko, tym mniej rad potrzebuje i chce przyjmować od rodziców. To naturalna kolej rzeczy związana z rozwojem autonomii. Warto pogodzić się z tym faktem jak najszybciej. Już trzylatki wiedzą, że są niezależnymi od mam osobami, co przejawia się w ich dążeniu do samodzielności. Dzieci szkolne potrzebują dokładnie tego samego, co maluchy, aby rozwijać w sobie poczucie pewności siebie i bezpieczeństwa: akceptacji, wsparcia, przestrzeni na popełnianie własnych decyzji i konsekwencji z nimi związanych. Także w szkole. Dlatego nie udzielaj dziecku rad, jeśli o nie nie prosi. Pozwól mu na błędy, ale także odczuwanie ich konsekwencji – bez oceniania, wyśmiewania czy straszenia.
#5. Zachowaj bliskość fizyczną
Bezpieczny styl przywiązania kształtuje się u dzieci w trzech pierwszych latach życia, kiedy mózg rozwija się najintensywniej. Ale to nie znaczy, że późniejsze lata są mniej ważne, aby nauczyć nasze dziecko budowania zdrowych relacji z innymi i dbania o siebie w tych relacjach. Dla dzieci szkolnych i nastolatków (podobnie jak dla dorosłych) ważne jest zaspokojenie potrzeby bliskości fizycznej.
Dlaczego? Bo dotyk sprawia, że wydziela się oksytocyna redukująca stres (spada poziom kortyzolu), a kora przedczołowa, odpowiedzialna za kontrolowanie emocji, lepiej się rozwija. Dzieci przytulane są mniej narażone na zaburzenia koncentracji czy nadpobudliwość. Mając starsze dzieci, czasem zapominamy, że ich potrzeby na poziomie fizjologicznym są podobne, jak u maluchów. Jeśli chcesz wspierać dziecko w szkole, obok zdrowej diety i dbania o sen, zadbaj więc o codzienną dawkę przytulasów, głasków i łaskotek.
Rodzice mają niewielki wpływ na to, co dzieje się w środowisku szkolnym. Mogą jednak stworzyć ciepły i przyjazny azyl w domu, w którym dzieci zawsze odnajdą poczucie bezpieczeństwa i akceptację. Dzięki nim lepiej poradzą sobie w stresujących sytuacjach i wejdą w przyszłość z bagażem zdrowych nawyków i umiejętności. Jeśli więc zastanawiasz się, jak wspierać swoje dziecko w okresie szkolnym, zadbaj o bliskość, jakość Waszej więzi i odpowiadanie na jego realne potrzeby.








Dodaj komentarz
Want to join the discussion?Feel free to contribute!