wsparcie psychologiczne w chorobie nowotworowej

Strach, złość, bezsilność. Emocje towarzyszące diagnozie są bardzo silne, często wręcz przytłaczające. Dlatego tak ważne w chorobie nowotworowej jest wsparcie psychologiczne. Co można zrobić, żeby pomóc samemu sobie?

W Polsce żyje aż 1,14 mln osób z rozpoznanym nowotworem. Powszechność choroby nie oznacza jednak, że diagnoza i jej konsekwencje łatwiej zaakceptować, jeśli dotykają nas samych lub najbliższych. Nie istnieje żaden „złoty środek” na poradzenie sobie w takiej sytuacji. Jeszcze trudniej jest osobom, które nie otrzymują żadnego wsparcia psychologicznego. Wobec choroby nowotworowej można przyjąć różne postawy, wynikające z indywidualnej sytuacji chorego, jego wewnętrznych zasobów i otoczenia. Czy, jako osoba chora, nie masz na nic wpływu? Wręcz przeciwnie. Oto 5 rzeczy, które możesz zrobić, żeby sobie pomóc.

#1. Otwarcie stawiaj granice i mów o oczekiwaniach

Psychoonkolodzy podkreślają, że jeden z najtrudniejszych aspektów choroby nowotworowej to otoczenie. Osoba chora martwi się nie tylko samą chorobą i procesem leczenia, ale także tym, jaki wpływ ma ta sytuacja na jego bliskich. Ponadto, rak wywołuje emocje wśród wszystkich, z którymi chory ma kontakt. Jest więc narażony na szereg reakcji emocjonalnych i nieproszonych rad. Jest to moment, aby postawić jasne granice wszystkim, którzy zamiast pomagania – szkodzą.

Warto wsłuchać się w siebie, zauważyć swoje reakcje na słowa lub działania innych i emocje, jakie one wywołują. Jasna i szczera komunikacja pomaga osobom z otoczenia, które najczęściej nie wiedzą, jak się zachować, a troskę i strach kryją za „dobrymi radami” i pozornie wspierającymi słowami. To także czas, żeby jasno określić swoje potrzeby wobec innych osób. Niektórzy potrzebują większego kontaktu z innymi, wygadania się i bliskości. Inni chcą się wyciszyć i skupić na sobie i najbliższych. Masz prawo do obu tych podejść i to ty wybierasz, co jest dla Ciebie dobre.

#2. Skorzystaj z pomocy, w tym wsparcia psychologicznego

Wsparcie psychologiczne w chorobie nowotworowej jest jednym z elementów procesu leczenia. Nawet, jeśli lekarze nie mówią o tym zbyt często (niestety), udanie się do psychologa lub psychoonkologa, dietetyka, rehabilitanta czy masażysty, może pozytywnie wpłynąć na kondycję i samopoczucie pacjenta. A to niezwykle cenne, bo proces leczenia nowotworu jest często długotrwały i wyczerpujący. Decyzja o takim wsparciu i wybór metod powinien zależeć całkowicie od pacjenta i jego woli.

#3. Skup się na tym, na co masz wpływ

Osoby, u których zdiagnozowano nowotwór, chcą poznać odpowiedzi na nurtujące ich pytania: dlaczego to im się przydarzyła choroba, co zrobili źle, jakie są przyczyny i co muszą zrobić, żeby wyzdrowieć. Niestety rzadko odpowiedzi są w ich zasięgu lub nie przynoszą ulgi. Warto wtedy nakierować swoją uwagę na rzeczy, na które mamy wpływ: relacje z innymi, pracę, zdrowe odżywianie, sposób, w jaki spędzamy czas wolny i to, co nam przynosi radość i sprawia przyjemność. Każdy z nas jest inny i inaczej reaguje na stres związany z chorobą. Niektórzy rzucają się w wir pracy i obowiązków, inni rezygnują z ambitniejszych wyzwań. Nie ma tu dobrego i złego podejścia. Jest tylko to, co Ci służy lub szkodzi. To Ty decydujesz.

#4. Nie obwiniaj się, że sobie nie radzisz

Walka z chorobą nowotworową to wyjątkowo trudny czas, przepełniony emocjami, których zazwyczaj chcemy uniknąć: złością, strachem, wstydem, lękiem przed bólem i przyszłością, poczuciem niesprawiedliwości, żalem, a nawet rozpaczą. Czasem przychodzi nadzieja i lepsze chwile, a czasem nie. Nie ma reguł, ani przepisu co warto, a czego nie można czuć w tym czasie. Każdy ma prawo do własnych emocji, a te mogą motywować do działania lub wręcz przeciwnie – zamykać chorego w bezsilności i niechęci do wszystkiego. Nie obwiniaj się, jeśli sobie nie radzisz, nie dokładaj sobie zmartwień, myśląc o sobie źle. I jeszcze raz – nie bój się sięgnąć po wszelką dostępną pomoc psychologiczną. Choroba nowotworowa to trudny przeciwnik i nie musisz oczekiwać od siebie „pozytywnego nastawienia” lub jakiejkolwiek reakcji, niezgodnej z tym, co tak naprawdę czujesz.

#5. Dać ujście emocjom

Wspomniane już emocje, które pojawiają się po diagnozie i w trakcie leczenia, są na tyle intensywne i długotrwałe, że często utrudniają codzienne funkcjonowanie. Taki stan nie jest korzystny dla procesu zdrowienia, bo może zaburzać sen, podwyższać ciśnienie krwi czy poziom kortyzolu we krwi. Warto znaleźć sposób, żeby emocje regularnie znajdowały swoje ujście. Najlepszym remedium jest wysiłek fizyczny, nawet umiarkowany i lekki. Może to być spacer, joga, bieganie czy cokolwiek, co sprawia przyjemność, a jednocześnie usuwa napięcia z ciała.

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Leave a Reply